Trening negocjacyjny a trening mentalny

 

Obecnie wielu z nas z dużą uwagą śledzi rozgrywane Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Cortinie i Mediolanie.

Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego igrzyska są aż tak ważne? Z jakiego powodu medale z igrzysk olimpijskich mają aż takie znaczenie? Skąd aż taka różnica w byciu, przykładowo mistrzem lub mistrzynią świata, a mistrzem lub mistrzynią olimpijską? Przecież najczęściej startują w tych imprezach ci sami rywale, a same zawody mogą być rozgrywane na tych samych lub podobnych obiektach.

Różnicą polega na tym, że Mistrzostwa Świata najczęściej rozgrywane są co roku, a Igrzyska co cztery lata. Prawdopodobieństwo zdobycia medalu olimpijskiego jest więc czterokrotnie mniejsza. W momencie kiedy zawodnicy zdają sobie z tego sprawę pojawia się dodatkowy stres, presja, która zaburza, przeszkadza, zabiera energię i uważność.

Zadam więc inne pytanie…

Czy trening negocjacyjny i trening mentalny mają coś wspólnego? Oczywiście, że mają. Tak jak w sporcie, dobra komunikacja to nie tylko techniki i strategie, ale też pewność siebie, umiejętność radzenia sobie że stresem i własnymi emocjami. Jakże często widziałem wspaniałych negocjatorów, znających profesjonalne reguły i zasady negocjacji, którzy pod presją „rozsypywali się” i tracili połowę z nabytych umiejętności.

Techniki i emocje są więc trochę odpowiednikiem chińskiej zasady  Yin i Yang, dwóch na pozór przeciwstawnych, ale uzupełniających się sił, które utrzymują równowagę. Żadna z nich nie jest „lepsza” – ich harmonia jest niezbędna do działania negocjatora, rodzica, nauczyciela, czy po prostu człowieka, który chce się dobrze komunikować z innymi. 

Chcesz dowiedzieć się więcej? Skontaktuj się z www.thinkking.com.pl

lub z https://mentaledu.pl